SANDS Parters od zaplecza:

logo
29 czerwca 2022
afterhours

Świat konsultantów nie kończy się na pracy. Każdy z nas znajduje czas na własne pasje, spełnianie marzeń czy realizowanie misji. Przy okazji dnia ratownika wodnego, 29 czerwca warto szczególnie o tym wspomnieć, bo są wśród nas tacy, którzy „po pracy” ratują życie innym.

Paweł, na czym polega bycie ratownikiem?

Przede wszystkim ratownikiem się jest a nie się bywa. Moim zdaniem samo w sobie „bycie ratownikiem” wiąże się z chęcią niesienia pomocy osobom, które tej pomocy potrzebują czy to w wodzie czy na lądzie. Wiąże się to także na pewno z wyrzeczeniami i pewnego rodzaju odpowiedzialnością – w tej pracy nie ma miejsca na błąd. 

Jak to się wszystko zaczęło?

Zaczęło się w sumie od lekcji nauki pływania gdzie po pierwszych zajęciach, instruktor podszedł do moich rodziców i powiedział – z Pawła coś będzie! Chodziłem regularnie na pływalnie co weekend, pojawiły się pierwsze zawody pływackie po których trafiłem do sekcji pływacko – ratowniczej w moim rodzinnym mieście. Po ukończeniu wymaganego wieku rozpocząłem kurs na Młodszego Ratownika WOPR, później Ratownika WOPR, aż po aktualnie Ratownika Wodnego. Po 2 sezonach wakacyjnych spędzonych na basenie odkrytym powiedziałem sobie, że ok jest to fajne ale chcę czegoś więcej i tak jak pomyślałem, tak na kolejne dwa lata pojechałem do pracy jako ratownik nad jezioro. Jednak na jeziorze też było za spokojnie i padł pomysł na pracę nad morzem i tak pierwszy sezon w Pobierowie a kolejne w Mrzeżynie – łącznie 6. Niestety była to praca sezonowa i trzeba było pomyśleć o rozpoczęciu „uczciwej” pracy jak na dorosłego przystało i musiałem odwiesić na hak gwizdek i płetwy.

Ale teraz, mimo etatowej pracy, nadal działasz!

Gdy przeniosłem się do Wrocławia, zacząłem działać w Wodnej Służbie Ratowniczej od samego początku istnienia i tak działam tam do dzisiaj. Aktualnie jestem w Wodnej Grupie Szybkiego Reagowania pod nr alarmowym 601 100 100 24/7, gdzie prowadzimy działania nie tylko stricte ratownicze, i ratowniczo-poszukiwawcze ale także  prelekcje, gdzie rozmawiamy i uświadamiamy społeczeństwo jak bezpiecznie korzystać z uroków wypoczynku nad wodą.

Jakie są plusy i minusy bycia ratownikiem wodnym?

Plusami niewątpliwie jest to, że można poznać bardzo ciekawych ludzi o różnych upodobaniach, pasjach. Poza tym każde nasze działanie jest inne – nie ma monotonii, mimo że schematy działania wypracowane przez lata są takie same to specyfika działania jest zawsze inna. Nie ma dwóch takich samych przypadków, zawsze różnią się choćby najmniejszym szczegółem. Kolejnym plusem – w mojej opinii – jest to, że ruszając do działań zdarza się ze współpracujemy z osobami, służbami z którymi współdziałamy, wcześniej nie znaliśmy, jednak musimy sobie zaufać i jeden na drugiego może liczyć – tam nie ma miejsca na konflikty międzyludzkie. Po pracy możemy się nienawidzić jednak w trakcie działań jesteśmy zespołem i życie jednego zależy od drugiego.

Minusy? Nie znajduję 😉

Jaka była najtrudniejsza akcja w jakiej brałeś udział?

Każda akcja jest trudna na swój sposób, czasami zwykłe zachłyśnięcie się wodą może przerodzić się w zatrzymanie krążenia. Ale taka która utkwiła mi w pamięci to w jednym sezonie dostaliśmy informację ze fale porwały mężczyznę z dzieckiem – warunki były ciężkie silne prądy cofające w morze, wysokie fale i wiatr utrudniały prowadzenie działań. Cała akcja trwała ok 40 min zanim w ogóle wyciągnęliśmy ich na brzeg. Na szczęście wszystko skończyło się na strachu i przerażeniu w oczach nie tylko poszkodowanych ale także ratowników, którzy mogli zobaczyć, że praca ratownika to nie tylko smarowanie się olejkiem i oglądanie plażowiczów/plażowiczek – fajnie to wszystko wygląda jak się stoi obok i myśli „łe ja to zrobiłbym lepiej !” i „co tak długo?!”.

Czy jest to duże obciążenie dla psychiki?

Każde działania które prowadzimy ma wpływ na psychikę w większym lub mniejszym stopniu. Dlatego po każdym działaniu staramy się dużo ze sobą rozmawiać, wspierać się. Nie jesteśmy tylko „znajomymi” z pracy ale tworzymy jedna wielka rodzinę, zespół.

Fakt są wypadki,  gdzie jako ratownicy jesteśmy bezsilni. Wtedy przychodzą momenty bezradności, bezsilności, załamania jednak pomaga to że tworzymy zespół. W myśl zasady co nas nie zabije to nas wzmocni – staramy się uodparniać na wszelkie bodźce zewnętrzne. Wygląda to tak jakby w głowie przełączyć się miedzy trybem cywil a trybem ratownik. Wiem, że zabrzmi to dziwnie jednak musimy traktować każde działanie na chłodno i nie przywiązywać się do tego emocjonalnie. 

***

Według WHO utonięcie to trzecia najczęstsza przyczyna nieumyślnych zgonów na świecie. Szacuje się, że rocznie na całym świecie w wyniku utonięcia umiera ok. 236 tys. osób. Nieco ponad 50% tych zgonów dotyczy osób w wieku poniżej 30 lat, a utonięcie jest szóstą najczęstszą przyczyną zgonów dzieci w wieku od 5 do 14 lat. [1]

Okres wakacyjny w pełni. Niestety każdego dnia liczba utonięć rośnie. Odpoczywając nad wodą nie traćmy ani na chwilę czujności i rozwagi oraz pamiętajmy o najważniejszych zasadach bezpieczeństwa:

  • nie wchodź do wody po spożyciu alkoholu lub innych środków odurzających

  • pływaj tylko na strzeżonych kąpieliskach

  • nie skacz do wody w nieznanym miejscu

  • nie oddalaj się od brzegu

  • zakładaj kapok pływając np. kajakiem, łódką, czy motorówką.

[1] https://www.ciekawestatystyki.pl/2021/07/statystyki-utoniec.html

fot: Facebook Wodna Służba Ratownicza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze posty

logo
28 września 2022

6 metod planowania sprzedaży. Poznaj je wszystkie!

Więcej
logo
31 sierpnia 2022

Czego szukać w rozwiązaniach SPM?

Więcej
logo
10 sierpnia 2022

Porozmawiajmy o raportowaniu wynagrodzeń.

Więcej

Skontaktuj się

Sands Partners Sp. z o.o.
Rynek 5, 50-106 Wrocław
POLSKA

office@sandspartners.com

+48 507 813 720

X

Jesteś zainteresowany rozwiązaniem?

Podaj swoje dane a skontaktujemy się z Tobą

Twoje dane nie będą wykorzystane w celach marketingowych lub przekazane dalej.

    X

    Download Case Study